Nasze psy

 

ARIA KUSA Pembdrive

Aria przyjechała do nas w wieku dziewięciu tygodni. Została powitana przez rudego kota Filona, który był wtedy niewiele starszy a ofuknięta przez dorosłą kotkę Lulkę.

Od początku wykazała się wybitną towarzyskością – witała wszystkich, czy to w domu, czy obcych na ulicy, jednakowo czule. Zamęczała ciągłymi psotami Filona, który jednak miał zdecydowanie mniejsze zęby i cieńsze łapki, ale starał się stanąć na wysokości zadania. Gryzła, co wpadło jej w zęby, ale najchętniej lalki typu Barbie. Aż dziwne, że udało jej się wyrosnąć na taką spokojną i zrównoważoną istotę, jaką jest teraz;-)

Obecnie, jako „starsza i mądrzejsza” w naszym psim stadzie, robi bardzo poważne miny, ale zapomina się natychmiast, gdy tylko Ziutka wyciągnie piłeczkę albo zaprosi ją do zabawy. Ludzi na ulicy nadal wita w sposób nadzwyczaj wylewny, zresztą, zna już dobrze wszystkich w okolicy.

Aria uwielbia jeść, co dobrze widać po jej figurze. Lubi jeść dużo, ale tylko sprawdzone potrawy – do nowości podchodzi podejrzliwie.

RODOWÓD

 

 

ONA KUSA Tenegracorgi

Ziutka miała już 3,5 miesiąca, kiedy przyjechała do naszego domu. Baliśmy się, jak ją przyjmie Aria – na szczęście okazało się, że Aria jest opiekuńcza i chętnie małą się zajęła. Ziutka, pod opieką starszej siostry, nie rozrabiała tyle – ograniczyła się do gryzienia butów. Zresztą, szybko okazała się prawdziwą damą – dystyngowaną i z dystansem do świata. Sama nie podchodzi nigdy do obcych osób na spacerach, a do znajomych spokojnie i powoli, podczas gdy Aria rzuca się z entuzjazmem. Do miski również się nie spieszy, znane potrawy ją nudzą, za to chętnie próbuje nowych smaków. Z natury szczupła, nie musi specjalnie troszczyć się o linię. Opanowanie traci tylko na widok piłeczki i odkurzacza – wtedy jej entuzjazm przebija nawet wyczyny Arii. Uwielbia też rządzić w kocim światku i uważa, że powinna ciągle wszystko kontrolować. Wysoka aktywność psychiczna powoduje, że stara się zawsze znaleźć dla siebie jakieś zajęcie.

 

OJCIEC

Arbor Festiniog Coovon Arbor Festiniog Voyager Arbor Festiniog Sea Epic
Arbor Arberdale Angelic
Mapleleaf Sister Act Hallmark’s Olympian
Mapleleaf Miss Daisey

Festiniog Arbor Dollar Bet

Arbor Festiniog Sea Epic Belroyd Seabird
Arbor Festiniog Idle Gossip
Festiniog Arbor Sand Dollar Arbor Festiniog Rickover
Festiniog Arbor Sea Shanty

 

MATKA

APLAUZ KUSY Tobibears

MAPLELEAF SOUTHERN KNIGHT MAPLELEAF DUSTY MILLER
MAPLELEAF ANGELIQUE
KAROTKA LUBA KUSA Gaucho DICKENS Rufus
MEGA-HUCUŁ-KUSA Czikita

Corgon Blue DOREMIFASOLLA

BUFON Oczajdusza NOSTRZYK Lisiura
DIDI Rufus
Corgon Blue MOJAŚ TY KUSA REMBO BAST VIRA
NAWŁOĆ Lisiura

 

 

VERONA KUSA Tenegracorgi

Ziutka miała już 3,5 miesiąca, kiedy przyjechała do naszego domu. Baliśmy się, jak ją przyjmie Aria – na szczęście okazało się, że Aria jest opiekuńcza i chętnie małą się zajęła. Ziutka, pod opieką starszej siostry, nie rozrabiała tyle – ograniczyła się do gryzienia butów. Zresztą, szybko okazała się prawdziwą damą – dystyngowaną i z dystansem do świata. Sama nie podchodzi nigdy do obcych osób na spacerach, a do znajomych spokojnie i powoli, podczas gdy Aria rzuca się z entuzjazmem. Do miski również się nie spieszy, znane potrawy ją nudzą, za to chętnie próbuje nowych smaków. Z natury szczupła, nie musi specjalnie troszczyć się o linię. Opanowanie traci tylko na widok piłeczki i odkurzacza – wtedy jej entuzjazm przebija nawet wyczyny Arii. Uwielbia też rządzić w kocim światku i uważa, że powinna ciągle wszystko kontrolować. Wysoka aktywność psychiczna powoduje, że stara się zawsze znaleźć dla siebie jakieś zajęcie.

RODOWÓD

 

 

 

SZTAJEREK KUSY Corgilia

Pierworodny Ziutki, zwany roboczo Dużym Kusym. Był zarezerwowany jako pierwszy z miotu – miał mieszkać ze swoimi dwiema ciotkami w Austrii. Szybko jednak okazało się, że nie taki los jest mu pisany. Od poczatku bardzo związany ze mną, całym sobą pokazywał, że jego miejsce jest z nami. Opiekował się braćmi, dbał o nich i współwychowywał. Uczył się szybko i uczył innych. Jak było trzeba, podgryzał opieszałego, który nie chciał wykonywać moich poleceń. Zazdrośnik, niczego się nie bał, byle tylko nie zostać pominiętym: zastrzyki, czipowanie, odrobaczanie, kąpiel – Sztajerek pierwszy i pilnujący, żeby nikt z rodzeństwa się nie wymigał ;-)
Jako dorosły pies nadal jest taki – pojętny, gorliwy. Tradycjonalista, lubi, żeby wszystko działo się według ustalonego schematu. Wrażliwiec, ciężko przechodzi stresy, płacąc za nie najczęściej zaburzeniami gastrycznymi.
Na co dzień wesoły, energiczny, szybki – okazał się być cennym nabytkiem dla naszego stada.

RODOWÓD

Omne trinum perfectum Smile